﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Łuków dla (inteligentnych) konsumentów</title>
	<atom:link href="http://www.konsument.lukow.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.konsument.lukow.pl</link>
	<description>Zdrowie w Łukowie, czyli jak nie dać się robić w konia ....</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Dec 2011 17:14:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
<meta xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex,follow" />
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Krzysztof Abramek</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-919</link>
		<dc:creator>Krzysztof Abramek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 17:14:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-919</guid>
		<description>Informacje na priva</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Informacje na priva</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Krzysztof Abramek</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-918</link>
		<dc:creator>Krzysztof Abramek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 17:13:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-918</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Generalnie parabeny nie są takie straszne jak je malują.&lt;/blockquote&gt;
Nic dobrego jednak nie wnoszą.


&lt;blockquote&gt;Proszę zwrócić uwagę, że prawie zawsze w składzie na etykiecie występują jako ostatnie.&lt;/blockquote&gt;
Gdyby były na początku to kobiety by doświadczały ich efektów pewnie po tygodniu ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Generalnie parabeny nie są takie straszne jak je malują.</p></blockquote>
<p>Nic dobrego jednak nie wnoszą.</p>
<blockquote><p>Proszę zwrócić uwagę, że prawie zawsze w składzie na etykiecie występują jako ostatnie.</p></blockquote>
<p>Gdyby były na początku to kobiety by doświadczały ich efektów pewnie po tygodniu &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Bartosz (farmaceuta)</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-916</link>
		<dc:creator>Bartosz (farmaceuta)</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 16:31:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-916</guid>
		<description>Z parabenami to trochę przesada. Fakt... są one szkodliwe, ale jako środek konserwujący stosowane były od lat i pewnie nadal będą dodawane do kosmetyków, choć kiedyś nikt na to nie zwracał uwagi. Jeśli chodzi o ich szkodliwe działanie na skórę, to przede wszystkim dotyczy to preparatów, które &quot;dłużej&quot; pozostają na skórze, np. kremy, toniki, maseczki, mleczka, balsamy itd. Natomiast w przypadku kosmetyków, które spłukujemy, typu żele pod prysznic, mydła itp., to działanie jest niewielkie.
Pani Sylwia napisała, że żel do mycia mustela nie zawiera parabenów. Owszem, teraz już nie zawiera, jednak kiedyś tak :) Po prostu z uwagi na nagonkę związaną z tymi związkami, firmy kosmetyczne w dalszym procesie produkcji pozbawiły swoje kosmetyki parabenów, zastępując je innymi środkami konserwującymi. Tak zrobiły m.in.: mustela, vichy, la-roche, wax l&#039;biotica (biovax).
Generalnie parabeny nie są takie straszne jak je malują. Proszę zwrócić uwagę, że prawie zawsze w składzie na etykiecie występują jako ostatnie. Wynika to z tego, że substancje wchodzące w skład kosmetyków są wypisywane w kolejności od największej do najmniejszej, a więc parabenów jest zawsze najmniej. Za to jest wiele substancji, które często są w &quot;czołówce&quot;, np. Sodium Laureth Sulfate (nie mylić z Sodium LAURYL Sulfate), który jest detergentem o stwierdzonym drażniącym działaniu na skórę, jednak bezpiecznym o ile nie jest stosowany w kosmetykach niespłukiwanych, np. w szamponach - to właśnie m.in. przez niego szczypią oczy, udowodniono, że może gromadzić się na skórze powodując powstawanie zaskórników czy wypadanie włosów, jednak nie ma działania rakotwórczego. To tylko jeden przykład, ale można wymieniać bez końca. Ciężko będzie nam znaleźć kosmetyk nieposiadający &quot;szkodliwych&quot; substancji - kosmetyk &quot;idealny&quot;, więc nie przesadzajmy. Nawet jeśli w danym kosmetyku nie znajdziemy szkodliwych substancji, to nie jest powiedziane, że za kilka lat, ktoś zrobi stosowne badania i okaże się, że jakaś substancja jest gorsza od tym wszystkich parabenów... Innym rozwiązaniem jest zakup składników i samodzielne wykonanie kremu, balsamu, toniku itd, ale to już inna bajka...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z parabenami to trochę przesada. Fakt&#8230; są one szkodliwe, ale jako środek konserwujący stosowane były od lat i pewnie nadal będą dodawane do kosmetyków, choć kiedyś nikt na to nie zwracał uwagi. Jeśli chodzi o ich szkodliwe działanie na skórę, to przede wszystkim dotyczy to preparatów, które &#8222;dłużej&#8221; pozostają na skórze, np. kremy, toniki, maseczki, mleczka, balsamy itd. Natomiast w przypadku kosmetyków, które spłukujemy, typu żele pod prysznic, mydła itp., to działanie jest niewielkie.<br />
Pani Sylwia napisała, że żel do mycia mustela nie zawiera parabenów. Owszem, teraz już nie zawiera, jednak kiedyś tak <img src='http://www.konsument.lukow.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Po prostu z uwagi na nagonkę związaną z tymi związkami, firmy kosmetyczne w dalszym procesie produkcji pozbawiły swoje kosmetyki parabenów, zastępując je innymi środkami konserwującymi. Tak zrobiły m.in.: mustela, vichy, la-roche, wax l&#8217;biotica (biovax).<br />
Generalnie parabeny nie są takie straszne jak je malują. Proszę zwrócić uwagę, że prawie zawsze w składzie na etykiecie występują jako ostatnie. Wynika to z tego, że substancje wchodzące w skład kosmetyków są wypisywane w kolejności od największej do najmniejszej, a więc parabenów jest zawsze najmniej. Za to jest wiele substancji, które często są w &#8222;czołówce&#8221;, np. Sodium Laureth Sulfate (nie mylić z Sodium LAURYL Sulfate), który jest detergentem o stwierdzonym drażniącym działaniu na skórę, jednak bezpiecznym o ile nie jest stosowany w kosmetykach niespłukiwanych, np. w szamponach &#8211; to właśnie m.in. przez niego szczypią oczy, udowodniono, że może gromadzić się na skórze powodując powstawanie zaskórników czy wypadanie włosów, jednak nie ma działania rakotwórczego. To tylko jeden przykład, ale można wymieniać bez końca. Ciężko będzie nam znaleźć kosmetyk nieposiadający &#8222;szkodliwych&#8221; substancji &#8211; kosmetyk &#8222;idealny&#8221;, więc nie przesadzajmy. Nawet jeśli w danym kosmetyku nie znajdziemy szkodliwych substancji, to nie jest powiedziane, że za kilka lat, ktoś zrobi stosowne badania i okaże się, że jakaś substancja jest gorsza od tym wszystkich parabenów&#8230; Innym rozwiązaniem jest zakup składników i samodzielne wykonanie kremu, balsamu, toniku itd, ale to już inna bajka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Klaudia</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-908</link>
		<dc:creator>Klaudia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 16:52:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-908</guid>
		<description>Proszę w takim razie powiedzieć, jakich kosmetyków powinniśmy używać i gdzie je możemy znaleźć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę w takim razie powiedzieć, jakich kosmetyków powinniśmy używać i gdzie je możemy znaleźć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Krzysztof Abramek</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-784</link>
		<dc:creator>Krzysztof Abramek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 12:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-784</guid>
		<description>To, że nie ma ma na etykiecie o niczym nie świadczy. To dość powszechna praktyka wśród producentów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To, że nie ma ma na etykiecie o niczym nie świadczy. To dość powszechna praktyka wśród producentów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest sylwia a</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-777</link>
		<dc:creator>sylwia a</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 20:15:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-777</guid>
		<description>żel do mycia mustela nie zawiera parabenów. właśnie sprawdziłam etykietę. nie wiem skąd te dane</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>żel do mycia mustela nie zawiera parabenów. właśnie sprawdziłam etykietę. nie wiem skąd te dane</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Anonim</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-744</link>
		<dc:creator>Anonim</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 11:26:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-744</guid>
		<description>[...]  [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...]  [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest Krzysztof Abramek</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-582</link>
		<dc:creator>Krzysztof Abramek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 19:55:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-582</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;&gt; Wychodzi na to, że wszystkie kosmetyki są trujące i możemy od nich umrzeć.&lt;/blockquote&gt;

Wcale na to nie wychodzi. Są kosmetyki, które nie zawierają takowych składników.


&lt;blockquote&gt;&gt; Wniosek? Nie malować się.&lt;/blockquote&gt;

Nieciekawy wniosek. Ja mam ciekawszy: używać dobrych kosmetyków.


&lt;blockquote&gt;&gt; Za żadne skarby, bo inaczej poumieramy za rok.&lt;/blockquote&gt;

Kto tak twierdzi? Czy to wynika z treści postu?



&lt;blockquote&gt;&gt; Przy okazji - te choroby, przypadłości powodują nie same kosmetyki, ale zespół różnych czynników. Eliminując kosmetyki (już to widzę) z naszego życia nie mamy gwarancji, że przyspieszenie dojrzewania nastolatków, spadek płodności, gwałtowny wzrost przypadków raka jądra nas nie złapie.&lt;/blockquote&gt;

Nie trzeba eliminować kosmetyków, tylko produkty i firmy, które sprzedają badziewie i nie zważają na bezpieczeństwo klientów.



&lt;blockquote&gt;&gt; Moi drodzy, gdyby te kosmetyki naprawdę tak nam zagrażały, to czy nikt nie powiadomiłby sanepidu czy innej instytucji (przepraszam, nie wiem kto się tym zajmuje) i te kosmetyki nie zostałyby wycofane ze sprzedaży...?
&lt;/blockquote&gt;

He, he. O święta naiwności ...
Teraz Ty już wiesz, że te kosmetyki zawierają substancje szkodliwe więc idź do stosownej instytucji, zamelduj o tym i sprawdź co się stanie ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>> Wychodzi na to, że wszystkie kosmetyki są trujące i możemy od nich umrzeć.</p></blockquote>
<p>Wcale na to nie wychodzi. Są kosmetyki, które nie zawierają takowych składników.</p>
<blockquote><p>> Wniosek? Nie malować się.</p></blockquote>
<p>Nieciekawy wniosek. Ja mam ciekawszy: używać dobrych kosmetyków.</p>
<blockquote><p>> Za żadne skarby, bo inaczej poumieramy za rok.</p></blockquote>
<p>Kto tak twierdzi? Czy to wynika z treści postu?</p>
<blockquote><p>> Przy okazji &#8211; te choroby, przypadłości powodują nie same kosmetyki, ale zespół różnych czynników. Eliminując kosmetyki (już to widzę) z naszego życia nie mamy gwarancji, że przyspieszenie dojrzewania nastolatków, spadek płodności, gwałtowny wzrost przypadków raka jądra nas nie złapie.</p></blockquote>
<p>Nie trzeba eliminować kosmetyków, tylko produkty i firmy, które sprzedają badziewie i nie zważają na bezpieczeństwo klientów.</p>
<blockquote><p>> Moi drodzy, gdyby te kosmetyki naprawdę tak nam zagrażały, to czy nikt nie powiadomiłby sanepidu czy innej instytucji (przepraszam, nie wiem kto się tym zajmuje) i te kosmetyki nie zostałyby wycofane ze sprzedaży&#8230;?
</p></blockquote>
<p>He, he. O święta naiwności &#8230;<br />
Teraz Ty już wiesz, że te kosmetyki zawierają substancje szkodliwe więc idź do stosownej instytucji, zamelduj o tym i sprawdź co się stanie &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Trujące kosmetyki, którego autorem jest aiji</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/konsumenckie-sprawy/trujace-kosmetyki/comment-page-1/#comment-581</link>
		<dc:creator>aiji</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 17:10:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=161#comment-581</guid>
		<description>Wychodzi na to, że wszystkie kosmetyki są trujące i możemy od nich umrzeć. Wniosek? Nie malować się. Za żadne skarby, bo inaczej poumieramy za rok.
Przy okazji - te choroby, przypadłości powodują nie same kosmetyki, ale zespół różnych czynników. Eliminując kosmetyki (już to widzę) z naszego życia nie mamy gwarancji, że przyspieszenie dojrzewania nastolatków, spadek płodności, gwałtowny wzrost przypadków raka jądra nas nie złapie. 
Moi drodzy, gdyby te kosmetyki naprawdę tak nam zagrażały, to czy nikt nie powiadomiłby sanepidu czy innej instytucji (przepraszam, nie wiem kto się tym zajmuje) i te kosmetyki nie zostałyby wycofane ze sprzedaży...?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wychodzi na to, że wszystkie kosmetyki są trujące i możemy od nich umrzeć. Wniosek? Nie malować się. Za żadne skarby, bo inaczej poumieramy za rok.<br />
Przy okazji &#8211; te choroby, przypadłości powodują nie same kosmetyki, ale zespół różnych czynników. Eliminując kosmetyki (już to widzę) z naszego życia nie mamy gwarancji, że przyspieszenie dojrzewania nastolatków, spadek płodności, gwałtowny wzrost przypadków raka jądra nas nie złapie.<br />
Moi drodzy, gdyby te kosmetyki naprawdę tak nam zagrażały, to czy nikt nie powiadomiłby sanepidu czy innej instytucji (przepraszam, nie wiem kto się tym zajmuje) i te kosmetyki nie zostałyby wycofane ze sprzedaży&#8230;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Witamina c i zdrowie, którego autorem jest Witamina c i podobne &#124; Piszmy razem</title>
		<link>http://www.konsument.lukow.pl/inne/witamina-c-i-zdrowie/comment-page-1/#comment-462</link>
		<dc:creator>Witamina c i podobne &#124; Piszmy razem</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jul 2011 20:14:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.konsument.lukow.pl/?p=168#comment-462</guid>
		<description>[...] może skracać czas trwania przeziębienia, czy innych problemów tego typu. Działa to tak, że witamina C stymuluje  system odpornościowy, czyli,innymi słowy, pobudza przyrost i sprawność komórek [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] może skracać czas trwania przeziębienia, czy innych problemów tego typu. Działa to tak, że witamina C stymuluje  system odpornościowy, czyli,innymi słowy, pobudza przyrost i sprawność komórek [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

